W zeszłym miesiącu Google odpaliło swój nowy projekt, a dokładniej rozszerzenie istniejącego już projektu o dodatkowe – bardzo ciekawe – opcje. Mowa oczywiście o uruchomionym 20 lipca br. projekcie Google Scholar Citations. O samym Google Scholar pisałem w styczniu w kontekście importu danych bibliograficznych do menedżerów bibliografii. Natomiast rozszerzenie tej usługi, czyli owe Citations odnosi się bezpośrednio do sprawy, którą opisywałem we wpisie Jak obliczyć indeks H?. Zatem czym jest Google Scholar Citations?
Jest to usługa, która pozwala nam założyć swój profil („Profil autora”) w usłudze Google Scholar oraz umożliwia nam śledzenie, gdzie i przez kogo cytowane są nasze prace, jak również daje możliwość automatycznego wyliczenia naszego indeksu H. Prawda że brzmi piękne?
Czym to się różni zatem od nakładki Publish or Perish (pisałem o niej tutaj)? Oficjalna usługa Googlowska przeznaczona jest przede wszystkim dla konkretnych badaczy i umożliwia całkiem sensowne zarządzanie „cytowanym dorobkiem”. Oczywiście jest kilka ograniczeń, o których pisałem w różnych wpisach, gdy poruszałem sprawę umieszczania elektronicznych wersji publikacji w różnych bazach, m.in. w bazie Google Scholar. Zatem punktem wyjścia do użycia Citations jest posiadanie jakichś swoich prac w bazach Google’a.
Jak rozpocząć pracę z Google Scholar Citations?
Założenie konta jest teoretycznie sprawą prostą. Są jednak dwa „ale”. Przede wszystkim musimy wejść na angielską stronę projektu, a nie na polską (na polskiej jeszcze nie ma tej usługi). Klikamy zatem na scholar.google.com i naszym oczom ukazuje się strona główna. Pod wyszukiwarką widnieje link: New! Track citations to your articles (który przekierowuje na bloga Google Scholar), a w prawy górnym rogu znajdziemy opcję My citation, po kliknięciu w którą możemy rozpocząć proces zakładania konta (musimy posiadać wcześniej zarejestrowane konto w Google).
Drugie „ale” jest następujące. Na oficjalnym blogu jest napisane: „Google Scholar Citations is currently in limited launch with a small number of users”, co potwierdzone jest również w Help’ie do projektu:
My colleague would like to use Google Scholar Citations. Can I invite her?
Not yet. Your colleague can sign-up to be notified when Google Scholar Citations becomes available to all users.
Nie wiem, czy jeszcze to ograniczenie obowiązuje, gdyż ja założyłem konto bezproblemowo – może to tylko pozostałość po starcie projektu. Jeżeli będziecie zakładać konto na Google Scholar Citations, dajcie proszę znać w komentarzach, czy projekt jest już otwarty dla szerokiego grona badaczy.
Zakładanie konta
Kiedy rozpoczniemy proces zakładania konta, będziemy musieli podać w trzech krokach swoje dane. W pierwszym kroku podamy swoje imię i nazwisko, adres emailowy (najlepiej instytucjonalny, czyli w domenie edu) oraz obszar zainteresowań badawczych – działający na zasadzie tagów. W drugim kroku będziemy mogli przejrzeć artykuły, które przypisał nam Google po naszym imieniu i nazwisku. Jeżeli mamy popularny „zlepek” imienia i nazwiska, to będziemy mieli dużo porządkowania. Ja nie miałem takiego problemu. W kroku trzecim zostaniemy poinformowani o zasadach działania Google Scholar Citations i będziemy mogli zadecydować, czy nasz profil ma być automatycznie aktualizowany.
Krok 3
Zarządzanie profilem autora
Po założeniu profilu dostaniemy maila z prośbą o potwierdzenie poprawności podanych danych. Wówczas też będziemy mogli zadecydować, czy nasz profil ma być profilem publicznym czy prywatnym. Zdaję sobie sprawę, że wiele osób to ucieszy, gdyż nie chcą pokazywać swojego braku „cytowalności”. Ja jednak jestem za otwartością nauki i jasno pokazuję, że baza Google Scholar twierdzi, że nie jestem cytowany. Kiedy zdecydujemy się zrobić nasz profil profilem publicznym, wówczas w wynikach wyszukiwania w ramach Google Scholar (ale na razie tylko w wersji angielskiej) może pojawić się – obok naszych tekstów – nasz profil.
Mój profil w wynikach wyszukiwania
Cytowania i indeks H w profilu
Pod naszymi danymi osobowymi pojawi się tabelka Citation indices, która będzie uwzględniała trzy składniki związane z naszymi publikacjami: 1) ilość cytowań; 2) indeks Hirscha; 3) i10-index. Z boku zaś pojawi się (przy odpowiedniej ilości cytowań) wykres pokazujący jak na przestrzeni lat wzrastały (lub malały) nasze cytowania. U mnie wygląda to zupełnie mizernie (albo raczej: nie wygląda wcale), ale warto zerknąć na profil Richarda Feynmana:

Zarządzanie naszymi publikacjami
Gdy w kroku 2 – podczas zakładania konta – importowaliśmy nasze publikacje, na pewno znalazły się tam takie, które nie powinny się tam pojawić (ja np. miałem uwzględniony pdf ze spisem treści czasopisma, w którym publikowałem). Dodatkowo – raczej na pewno – należy dodać jakieś publikacje nieuwzględnione przez Google. Wszystko to możemy skorygować w naszym profilu. Znajdują się tam takie opcje jak:
Actions – możemy zaznaczyć wszystkie nasze publikacje lub każdą z osobna i poddać je różnorakim „akcjom” – takim jak:
- Add – dodać zupełnie nowy tekst nieindeksowany w bazie Google;
- Import – powtórzyć raz jeszcze „krok 2″ z zakładania konta i przejrzeć „sugestie” Google Scholar odnośnie do artykułów naszego autorstwa;
- Export - wyeksportować dane bibliograficzne naszych publikacji do formatu: BibTex, EndNote, RefMan;
- Merge – opcja połączenia dwóch (lub więcej) artykułów w jeden rekord (gdy np. jeden tekst widnieje w różnych wersjach w bazie Google’a);
- Delete – usunięcie artykułu z naszego profilu;
- View trash – przegląd wykonanych akcji (usunięcia artykułów);
- Profile updates – sposób aktualizacji profilu. Mamy dwie opcje do wyboru: 1) Automatically update the list of articles in my profile. (recommended) oraz 2) Don’t automatically update my profile. Send me email to review and confirm updates.
Bardzo ważne jest to, że istnieje możliwość wprowadzenia „nowych” publikacji do naszego profilu. Może to być artykuł w czasopiśmie, rozdział w książce, książka, rozprawa, patent lub inny rodzaj publikacji.
Ocena Google Scholar Citations
Oczywiście nie podejmę się jeszcze żadnej oceny tego projektu, bo tak naprawdę dopiero rusza. Jednakże – moim zdaniem – ma przed sobą dużą szansę na sukces. Przede wszystkim dlatego, że jest to po prostu rozbudowa bardzo dobrze radzącego sobie narzędzia, jakim jest samo Google Scholar. W dobie wszelkiej bibliometryzacji nauki taki projekt od giganta internetowych narzędzi może być bardzo przydatny.
Jeżeli profil można byłoby połączyć np. z profilem Google Plus, to okazałoby się, że Google mógłby się stać alternatywą np. dla Academia.edu.
Na razie trudno cokolwiek powiedzieć o popularności tego narzędzia. Ciężko było mi znaleźć jakichś polskich badaczy, którzy mają już swój profil w Citations. To oczywiście jeszcze o niczym nie świadczy, skoro samo Google informuje o pół-otwartości rzeczonego narzędzia. Uważam, że o sukcesie tego projektu zadecyduje przede wszystkim sposób zliczania cytowań oraz wpływ użytkowników na kontrolowanie owego zliczania – oczywiście nie chodzi mi o sztuczne nabijania indeksu H, a raczej o uwzględnianie przez Google dodanych przez użytkownika publikacji.
Na zakończenie mój publiczny profil ma adres (oficjalny link znajduje się w nagłówku naszego profilu):
Public URL: http://scholar.google.com/citations?user=un9rHigAAAAJ
Możemy sobie również dodać „kolegów” do naszego profilu, czyli po prostu listę obserwowanych przez nas autorów – można to zrobić np. poprzez wyszukanie konkretnych badaczy i kliknięcie „Add colleague”. Może się okazać, że ta funkcja – z pozoru wyglądająca na mało istotną – jest bardzo przydatna. Będziemy mogli obserwować, gdzie pojawiają się nowe wątki (cytowani autorzy) w dziedzinach, które nas interesują.






Pingback: Google Scholar – narzędzie do importu danych bibliograficznych? | Emanuel Kulczycki
Pingback: Jak obliczyć indeks H? | Emanuel Kulczycki
Pingback: Imiona i nazwiska naukowców - problem standaryzacji baz i zliczania dorobku | Warsztat badacza komunikacji
Pingback: Kalkulator indeksu Hirscha dla Firefoxa. Zastępstwo dla Google Scholar Citations? | Warsztat badacza komunikacji
Pingback: Google Scholar Citations otwarte dla wszystkich! | Warsztat badacza komunikacji – Emanuel Kulczycki
Pingback: Zrozumieć Google Books - literatura przedmiotu do projektu Google'a | Warsztat badacza komunikacji – Emanuel Kulczycki
Pingback: Kto cytował mój artykuł, czyli liczenie cytowań | Warsztat badacza komunikacji – Emanuel Kulczycki
Pingback: Google Scholar Metrics – nowe narzędzie bibliometryczne | Warsztat badacza komunikacji – Emanuel Kulczycki