ERIH nie będzie aktualizowany!

Od kil­ku­na­stu tygo­dni pró­bo­wa­łem uzy­skać jakieś ofi­cjalne sta­no­wi­sko. Od wielu mie­sięcy docho­dziły mnie słu­chy, że są pro­blemy z ERIH-​em. Jed­nakże różne kroki ze strony mini­ster­stwa oraz NCN-​u upew­niały mnie w prze­ko­na­niu, że „może nie jest tak źle”. Te różne kroki, to uwzględ­nia­nie listy ERIH w kry­te­riach awansu oraz w dorobku wpi­sy­wa­nym do wnio­sku gran­to­wego. Kil­ka­na­ście tygo­dni temu wysła­łem pierw­szego

Od kil­ku­na­stu tygo­dni pró­bo­wa­łem uzy­skać jakieś ofi­cjalne sta­no­wi­sko. Od wielu mie­sięcy docho­dziły mnie słu­chy, że są pro­blemy z ERIH-​em. Jed­nakże różne kroki ze strony mini­ster­stwa oraz NCN-​u upew­niały mnie w prze­ko­na­niu, że „może nie jest tak źle”. Te różne kroki, to uwzględ­nia­nie listy ERIH w kry­te­riach awansu oraz w dorobku wpi­sy­wa­nym do wnio­sku gran­to­wego. Kil­ka­na­ście tygo­dni temu wysła­łem pierw­szego maila do ERIH Team — jed­nostki odpo­wie­dzial­nej za two­rze­nie Euro­pean Refe­rence Index for the Humanities. Otrzymałem jedy­nie auto­ma­tyczną odpo­wiedź z prośbą o cier­pli­wość. Po kilku tygo­dniach powtó­rzy­łem wia­do­mość — to samo.

Napi­sa­łem wów­czas na ofi­cjal­nym fan page’u na Face­bo­oku i na drugi dzień uzy­ska­łem odpo­wiedź, że moje pyta­nie zosta­nie prze­ka­zane dalej. Super! Nic z tego — cisza. Napi­sa­łem na Twit­te­rze — cisza. Wczo­raj posta­no­wi­łem napi­sać do Pani Pro­fe­sor Ewy Dahlig-​Turek, która jest pol­skim przed­sta­wi­cie­lem w ESF Stan­ding Com­mit­tee for the Huma­ni­ties. Bły­ska­wicz­nie dosta­łem odpo­wiedź na pyta­nie: „Czy jest znany ter­min publi­ka­cji czte­rech trzech pozo­sta­łych list (Arche­olo­gia itd.), które miały się poja­wić w 2011 roku?”. Odpo­wiedź, którą otrzy­ma­łem daje wiele do myśle­nia, prze­my­śle­nia — a przede wszyst­kim — powinna zmu­sić do działania.

Ofi­cjalna odpo­wiedź z ESF

Pani Pro­fe­sor Dahlig-​Turek napisała:

Ter­minu publi­ka­cji owych bra­ku­ją­cych list nikt nie zna, a trzeba się także liczyć z tym, że w ogóle nie zostaną zak­tu­ali­zo­wane.
W tej sytu­acji w Pol­sce będą obo­wią­zy­wać listy pier­wotne ogło­szone dla tych dys­cy­plin w 2007 roku.

Na odpo­wiedź z ESF pro­szę nie cze­kać: mają obec­nie wiel­kie ogra­ni­cze­nia kadrowe, a i tak prze­kie­ro­wa­liby Pana do mnie.

Kon­se­kwen­cje

Nie można wyle­cieć z ERIH-​a

Jeżeli jakieś cza­so­pi­smo znaj­duje się w listach zak­tu­ali­zo­wa­nych w 2011 roku, to już stam­tąd nie wyleci. Jeżeli cza­so­pi­smo znaj­duje się w jed­nej z czte­rech nie­zak­tu­ali­zo­wa­nych list (np. Arche­olo­gia) z roku 2007, to rów­nież z tej listy nie wyleci — bowiem (przy nie­ak­tu­ali­zo­wa­niu ERIH-​a) nie będzie nowej ewa­lu­acji. Cza­so­pi­sma, które zna­la­zły się na liście z 2007 są oce­niane według stanu z lat 20032004 — i są też tak punk­to­wane. Prze­cież przez dzie­więć lat cza­so­pi­sma mogły pod­nieść poziom lub go zupeł­nie obni­żyć, a według nowych wytycz­nych KEJN-​u i tak będą punk­to­wane według skali: 12,16,20. 

To ozna­cza, że cza­so­pi­sma, które nie zna­la­zły się na ERIH-​u do tej pory muszą albo zado­wo­lić się kil­koma punk­tami na wyka­zie B (nie­wiele cza­so­pism osią­gnie pułap 10 punk­tów, bowiem wów­czas jest się już „pra­wie” na JCR — kwe­stia PIF), albo — chcąc zwięk­szyć punk­ta­cję – sta­rać się na dostać na JCR. A nie oszu­kujmy się — kry­te­ria oceny na JCR i ERIH są (były?) zgoła odmienne.

Sprawa awansu naukowego

W  Roz­po­rzą­dze­niu Mini­stra Nauki i Szkol­nic­twa Wyż­szego z dnia 11 wrze­śnia 2011 r. w spra­wie kry­te­riów oceny osią­gnięć osoby ubie­ga­ją­cej się o nada­nie stop­nia dok­tora habi­li­to­wa­nego znaj­duje się punkt, w któ­rym jest zazna­czone, jakie kry­te­ria oceny habi­li­tanta m.in. obejmują:

Granty z NCN

W ankie­cie dorobku we wnio­skach do NCN-​u — a więc klu­czo­wym źródłe finan­so­wa­nie — wid­nieje taki punkt:

Co dalej?

Jestem cie­kaw co pla­nuje zro­bić w takim wypadku Mini­ster­stwo Nauki i Szkol­nic­twa Wyż­szego — bo nie ma co się oszu­ki­wać: jeżeli ERIH pozo­sta­nie w tych wszyst­kich wytycz­nych, to zaczniemy uży­wać Mumii do walki z wiatrakami.

Warto prze­czy­tać również:


Czuję nie­chęć do ludzi zako­cha­nych w piłce”

Niech tytuł nikogo nie zmyli: będzie o komu­ni­ka­cji. Ale przede wszyst­kim o kibi­cach pił­kar­skich i Umberto Eco. Sło­wem wstępu: miesz­kam w jed­nym z miast, w któ­rym za kilka tygo­dni odbę­dzie się tur­niej piłki noż­nej. Dzięki temu nigdzie nie mogę doje­chać na czas, ulice mam poza­my­kane, a pod domem posta­wią mi 1,5 tys. namio­tów z piwem. Oprócz tego muszę prze­kła­dać sprawy zwią­zane z sesją, bowiem


Wykład o cza­so­pi­smach nauko­wych z oka­zji „Tygo­dnia Bibliotek”

Dzi­siaj mia­łem przy­jem­ność – na zapro­sze­nie Biblio­teki Uni­wer­sy­tec­kiej w Pozna­niu – wystą­pić z oka­zji trwa­ją­cego „Tygo­dnia Biblio­tek” z wykła­dem pt. Zasady i kry­te­ria oceny cza­so­pism nauko­wych w świe­tle nowych wytycz­nych mini­ste­rial­nych. Mocno zasko­czyła mnie fre­kwen­cja i liczba uczest­ni­ków — byłem nie tylko bar­dzo miło zasko­czony, ale uświa­do­miło mi to przede wszyst­kim, jak poru­szany przeze mnie temat jest palący i „nie­ro­ze­znany”. Nie


Zwiększ wpływ i widocz­ność swo­ich badań – pod­ręcz­nik w PDF

Chciał­bym zapro­sić do cie­ka­wej i dar­mo­wej lek­tury – pod­ręcz­nika, który może zain­te­re­so­wać nie tylko naukow­ców, ale rów­nież zarzą­dza­ją­cych nauką, biblio­te­ka­rzy i wszyst­kich, któ­rzy mają „coś wspól­nego” z pro­wa­dze­niem badań naukowych. W zeszłym roku na blogu „Impact of Social Scien­ces” uka­zało się zapro­sze­nie do lek­tury pod­ręcz­nika pt. Maxi­mi­zing The Impacts Of Your Rese­arch: A Hand­book For Social Scien­ti­sts. W wol­nym tłu­ma­cze­niu wolał­bym


Google Scho­lar Metrics – nowe narzę­dzie bibliometryczne

Google od kilku lat stara się wejść w świat biblio­me­trii, baz tek­stów nauko­wych oraz obli­cza­nia wpływu naukow­ców i cza­so­pism. Poten­tat inter­ne­towy otwo­rzył w zeszłym roku Google Scho­lar Cita­tions, a już od jakie­goś czasu może słu­żyć jako narzę­dzie do importu danych biblio­gra­ficz­nych. Od ponad mie­siąca zabie­ram się do napi­sa­nia tek­stu o nowym roz­wią­za­niu dołą­czo­nym do „plat­formy Scho­lar” — Google Scho­lar


Pol­ska wer­sja APA Style 6th pojawi się pod koniec roku

Pod koniec 2010 roku poja­wiła się ofi­cjalna infor­ma­cja, że Ame­ri­can Psy­cho­lo­gi­cal Asso­cia­tion przy­go­to­wuje tłu­ma­cze­nia wypra­co­wy­wa­nego przez sie­bie stylu APA na kilka nowych języ­ków – w tym rów­nież na pol­ski. Pisa­łem o tej infor­ma­cji w lutym zeszłego roku we wpi­sie pt. APA style – trzy pro­blemy doty­czą­cym pro­ble­mów z obec­nym (nie­ofi­cjal­nym) zapi­sy­wa­niem pew­nych „sta­łych wyrażeń”. Wtedy rów­nież poin­for­mo­wa­łem, że według ofi­cjal­nych danych (otrzy­ma­nych


Twit­ter a kon­fe­ren­cja naukowa

Od kilku tygo­dni zbie­ram się do napi­sa­nia dłu­giego wpisu na temat wyko­rzy­sta­nia Twit­tera w komu­ni­ka­cji nauko­wej – biblio­gra­fia rośnie, źródeł przy­bywa, a ja sam nie wiem, jak to do końca ogar­nąć. Nie wiem, ponie­waż w Pol­sce Twit­ter nie jest jesz­cze tak popu­larny (nie odno­szę się tutaj do świata poli­tyki, gdzie przed wybo­rami, nagle wszy­scy zaczy­nają ćwier­kać) i nie­wielu pol­skich